
"Czerwone Diabły" po kilku latach nieobecności wśród zwycięzców pucharów europejskich ponownie zaznaczają swoją obecność w ścisłej czołówce. Świadczy o tym choćby zdobycie Pucharu Mistrzów w 2008 i finał tychże rozgrywek w roku późniejszym. Jeżeli dołożymy do tego obronę mistrzostwa Anglii w obecnym sezonie, to już chyba nikt nie ma wątpliwości, że Manchester United trzeba ponownie uznawać za jednego z murowanych faworytów w jakichkolwiek rozgrywkach, w których występować będzie. Pomimo sprzedaży Cristiano Ronaldo nadal są i będą groźni. Może nawet jeszcze bardziej, ponieważ drużyna sprawia obecnie wrażenie bardziej zbalansowanej i wyrównanej, działającej razem jak maszyna. Kolektyw, którym dysponuje obecnie sir Alex Ferguson, może ponownie zwyciężać. Szansę pokazania swoich nieprzeciętnych umiejętności dostanie w końcu Nani, który pełnił jak narazie rolę zmiennika. To samo tyczy się Berbatova, za którego wydano w końcu pokaźne pieniądze. Podwójnie zmotywowani po porażce w Finale Ligi Mistrzów z FC Barceloną będą szukali okazji do rewanżu. Mogą pokazać wszystkim, że Manchester to nie tylko Ronaldo. Ale czy tak będzie, przekonamy się za około 10 miesięcy...